KOD to struktura zarejestrowana na tzw. słupa. Perspektywa poprawy stosunków z Niemcami jest realna, m.in. dlatego, że George Soros rozczarował się ostatnio Angelą Merkel

— mówił ks. Henryk Zieliński w „Salonie Dziennikarskim”.

Goście programu emitowanwego m.in. na antenie TVP Info dyskutowali o kryzysie parlamentarnym, o jego przyczynach i ewentualnych skutkach. Zdaniem wszystkich komentatorów, to opozycja najwięcej straciła na awanturze, która miała miejsce w polskim Sejmie.*

Jarosław Kaczyński grał na rożnych fortepianach, które momentami zgrzytały. Kuchciński był bliski wyłożenia się psychicznego

– powiedział Piotr Skwieciński.

Te instrumenty zadziałały. Mam wrażenie, że działania opozycji zostały przyjęte nieprzychylnie. Bardzo silną cechą Polaków jest to, że nie lubią czegokolwiek, co może się kojarzyć z warcholstwem. Opozycja dała się z tym skojarzyć i nie mogło się to podobać. Nie mieli scenariusza, weszli w to na ślepo. Opozycja przegrała, a rząd ma dobrą passę w innych sprawach

– dodał.

Wojciech Reszczyński przekonywał, że nieuprawnione jest twierdzenie iż PiS chciał ograniczyć dostęp mediów do parlamentu.

Też uważam, że opozycja poniosła klęskę. Nie jest prawdą, że wyrzucano dziennikarzy z Sejmu. Chodziło o to, by uporządkować ich pracę. (…) Nikt mi nie wmówi, że PiS chciało ograniczyć pracę w Sejmie

– powiedział.

Z tą teorią nie zgodził się Piotr Zaremba.

To szło za daleko i PiS wycofał się z części rozwiązań

– przekonywał dziennikarz „wSieci”.

Zdaniem Reszczyńskiego PiS zachował się odpowiedzialnie.

Jedna strona zachowała się odpowiedzialnie, a druga wręcz odwrotnie i jestem przekonany, że będzie ponosiła konsekwencję swoich działań

– powiedział.

Ks. Henryk Zieliński zwrócił uwagę na moment, w którym opozycja rozpoczęła okupację Sali Plenarnej.

Jako naród katolicki mamy głęboko zakorzenioną potrzebę świętowania. Święta Bożego Narodzenia są u nas niesamowita. Próba zakłócenia tych świąt nie mogła spotkać się ze zrozumieniem. Wpadki pana Kijowskiego i Petru ośmieszyły tę formację. Argument w postaci budżetu, który miał być nielegalny nie spotkał się z odzewem na zachodzie

– powiedział.

Piotr Zaremba apelował o wzajemny szacunek wszystkich uczestników konfliktu i zwrócił uwagę na zachowanie ugrupowania Kukiz‘15.

To nie jest tak, że większość może wszystko. (…) Jest też tak, że obie strony powinny się szanować. Dlatego szanuję model działania Kukiz‘15, choć wcześniej krytykowałem ich za wiele spraw. Oni pokazali, że można być nie po jednej ze stron, ale po stronie zdrowego rozsądku

– powiedział.

Zdaniem Piotra Skwiecińskiego:

Opozycja dała się poznać jako siła, która jest gotowa zaszkodzić Polsce. To się nie udało, ale takie działania jak blokada parlamentu to oczywisty sygnał wysyłany na zewnątrz, sygnał niestabilności Polski. Tak mogą to odebrać nasi partnerzy, ale też inwestorzy. To co się stało, wpisuje się w szerszy kontekst. Obie strony eskalują. I rząd, i opozycja idą coraz dalej w tym konflikcie

– powiedział.

Prowadzący audycje Jacek Karnowski pytał, czy naprawdę można znaleźć symetrię w działaniach opozycji i rządu. Przypomniał, jak tragiczne skutki w polskiej historii miały próby zrywania Sejmu.

Działania opozycji były nieadekwatne w stosunku do tego co zrobił rząd. Chodzi mi jednak o cały okres władzy PiS. Powtórzę: obie strony eskalują

– odpowiedział Piotr Skwieciński.

Ks. Henryk Zieliński jest przeciwny wyciąganiu konsekwencji prawnych wobec posłów, którzy blokowali salę sejmowa.

Bałbym się sytuacji kiedy posłowie mieliby stanąć przed prokuratorem. Wiem że przekroczyli granicę

– powiedział.

Piotr Zaremba odniósł się do sprawy ewentualnego blokowania dotacji unijnych dla Polski.

Można próbować blokować dopływ pieniędzy z zewnątrz, ale jest to mało prawdopodobne. Instytucje europejskie mają wystarczająco dużo kłopotów. To może zaszkodzić jeszcze bardziej opozycji

– powiedział.

Zastępca redaktora naczelnego tygodnika „wSieci” skomentował też pomysł karania posłów opozycji.

Pamiętajmy, że posłowie nie są prywatnymi osobami. Są też reprezentantami pewnych grup elektoratu. Represje wobec posłów to też represje wobec tych, którzy tych posłów wybrali

– stwierdził.

Piotr Skwieciński stwierdził:

Bałbym się sytuacji, w której w Polsce większość liderów opozycji nie może kandydować w wyborach. Nie ma dobrego rozwiązania. Bałbym się w sytuacji, w których porównania Polski do państwa policyjnego byłby bardziej adekwatne niż do tej pory.

Publicysta przypomniał też słowa Jarosława Kaczyńskiego o Andrzeju Lepperze i Samoobronie blokujących mównicę sejmową. Prezes PiS mówił, że nie chce, by mównica znalazła się w cieniu urzędu prokuratora.

Ks. Henryk Zieliński stwierdził, że jednym z niewielu beneficjentów kryzysu może być Polskie Stronnictwo Ludowe i jego lider.