Policjanci we wrześniu 1939 roku

W listopadzie 1918 roku Rzeczpospolita Polska, po 123 latach niewoli odzyskała upragnioną niepodległość. Przez najbliższe trzy lata Polacy zmuszeni byli zbrojnie walczyć o kształt granic odrodzonej Ojczyzny. Nie zabrakło w tych krwawych zmaganiach organizującej się Policji. Poddana została niełatwemu egzaminowi w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku i zapisała na swoim koncie piękną kartę w czasie Powstań i Plebiscytu na Górnym Śląsku.

Kształtowali oblicze Polski

W doborze przyszłych funkcjonariuszy preferowano bojowników o niepodległość, wśród których duży odsetek stanowili byli legioniści, powstańcy wielkopolscy i śląscy. Dzięki temu utworzono, jak na tamten czas, nowoczesną formację uzbrojoną – policję, cieszącą się opinią, jednej z najbardziej skutecznych formacji tego rodzaju w Europie.

Policja w Polsce ostatecznie ukształtowana została na początku lat dwudziestych. Obok Policji Państwowej (PP) istniała wzorowana na niej – Policja Województwa Śląskiego (PWŚl.).

W Policji Państwowej, na dzień 31 grudnia 1938 roku, pełniło służbę 32 513 funkcjonariuszy. Była ona ważnym filarem sprawnego funkcjonowania państwa. W planach mobilizacyjnych na wypadek wojny przewidywano zmilitaryzować policję i włączyć ją w skład sił zbrojnych RP.

Zwalczanie dywersji

W marcu 1939 roku, wobec narastającego zagrożenia ze strony III Rzeszy Niemieckiej, ogłoszono w kraju częściową mobilizację, w celu wzmocnienia granicy zachodniej. Policję postawiono w stan pogotowia. Punkt ciężkości zadań służbowych przesunął się na zwalczanie wrogiej działalności wywiadowczej i dywersyjnej, zwłaszcza na obszarach zamieszkanych przez mniejszość niemiecką i ukraińską. Tam bowiem dywersja coraz silniej dawała o sobie znać.

W akcji tej podejmowano skoordynowane działania wraz ze Strażą Graniczną, Korpusem Ochrony Pogranicza oraz placówkami kontrwywiadu Wojska Polskiego. Działania te utrudniały jednak odgórne zarządzenia, uniemożliwiające bardziej stanowcze przedsięwzięcia.

Sytuacja zmieniła się dopiero w sierpniu 1939 roku, kiedy wybuch wojny zbliżał się nieuchronnie. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w obliczu powagi rozwoju wydarzeń wydało oczekiwane dyrektywy, nakazujące ukrócenie przejawów dywersji i dezorganizowania państwa. Do służby w Policji powołano kilkanaście tysięcy rezerwistów. Na Górny Śląsk skierowano z Warszawy 300 funkcjonariuszy. Do dyspozycji wojewodów: lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego oddelegowano pododdziały Rezerwy Policji Państwowej, było to kilka kompanii i szwadronów konnych. W ramach zakrojonych na szeroką skalę działań, zatrzymano i internowano znaczną liczbę osób zaangażowanych czynnie w działalność antypolską, zlikwidowano wiele magazynów broni i środków wybuchowych.

Jednak zbyt późno Warszawa zdecydowała się na rozprawę z tzw. V Kolumną, która zachowując w zasadzie swój potencjał bojowy, mogła prowadzić w dalszym ciągu sabotaż i dywersję.

Napaść III Rzeszy Niemieckiej zastała Rzeczpospolitą Polską nie w pełni przygotowaną do obrony i działań wojennych. W stosunku do Policji brakowało jasnych dyrektyw dotyczących możliwości postawienia jej w stan gotowości w przypadku wybuchu wojny, co w konsekwencji uniemożliwiło jej skuteczne wykorzystanie. Odkładanie z nieznanych do dziś powodów, zgody na zmilitaryzowanie pociągnęło za sobą daleko idące następstwa.

Ewakuacja i walka

Powszechnie uważano, że policja obok administracji państwowej powinna być objęta planem ewakuacji na wschód. W rezultacie decyzji rządu, już pierwszego tygodnia wojny, Warszawę opuścili funkcjonariusze Komendy Głównej PP z Komendantem Głównym gen. Józefem Kordianem-Zamorskim na czele. Warszawski Komendant PP Marian Kozielewski odmówił wykonania rozkazu o ewakuacji, zaś pozostający pod jego rozkazami funkcjonariusze wzięli później czynny udział w obronie stolicy.

Na podstawie rządowych wytycznych podobne dyspozycje wydali Policji wojewodowie z województw: pomorskiego, poznańskiego, łódzkiego, śląskiego, częściowo krakowskiego, warszawskiego, kieleckiego i lubelskiego.

W niedzielę 10 września 1939 roku w Brześciu n/ Bugiem Wódz Naczelny, marszałek Edward Rydz – Śmigły wydał rozkaz Głównemu Komisarzowi Cywilnemu gen. Wacławowi Kostkce-Biernackiemu, o jak najszybszym przeprowadzeniu militaryzacji Policji. Okazało się wówczas, że realizacja tego rozkazu jest niewykonalna. Z tego względu, iż Komenda Główna PP dysponowała praktycznie tylko Grupą Rezerwy PP oraz jednostką stołecznej Policji Konnej. Ponadto brakowało informacji o sytuacji operacyjnej oraz nie było łączności z większością jednostek policyjnych.

Policja Państwowa i Policja Województwa Śląskiego starała się ze wszystkich sił realizować otrzymane rozkazy, płacąc za to dziesiątkami rannych i poległych funkcjonariuszy.

Na terenie Województwa Śląskiego funkcjonariusze PWŚl. walczyli już od 23 sierpnia 1939 roku z niemieckimi grupami dywersyjnymi Freikorps Ebbinghaus, które dokonywały wypadów na polską stronę.

Do legendy śląskiego września przeszły walki o hutę „Zygmunt”, „Łazarz” oraz kopalnie „Andaluzja”, „Michał” czy elektrownię „Chorzów”, w których funkcjonariusze PWŚl. wykazali się wyjątkową odwagą i męstwem. Do walki funkcjonariuszy PWŚl. z oddziałami Wehrmachtu doszło w dniach 1 i 2 września na przedpolach Rybnika, Żor, Tarnowskich Gór oraz Lublińca.

W niedzielę 3 września w Bydgoszczy niemiecka „V Kolumna” jawnie wystąpiła z bronią, ostrzeliwując wycofujące się oddziały Wojska Polskiego. Natychmiastowe przeciwdziałanie żołnierzy i policjantów pozwoliły na szybkie rozbicie grup dywersyjnych i zaprowadzenie w mieście porządku i bezpieczeństwa.

Praktycznie niewiele wiemy o udziale funkcjonariuszy PP w walkach na terenie Wielkopolski.

Na zaanektowanych przez III Rzeszę Niemiecką ziemiach okupant szczególnie zawzięcie ścigał policjantów. Wielu poniosło śmierć w egzekucjach już we wrześniu 1939 roku. Jedynie na Wybrzeżu Policja nie była ewakuowana i zgodnie z planem mobilizacyjnym około 700 funkcjonariuszy zostało podporządkowanych Dowództwu Lądowej Obrony Wybrzeża. Przyznano policji uprawnienia żandarmerii wojskowej do zwalczania dywersji, sabotażu i szpiegostwa. Pododdziały PP współdziałały z wojskiem i Baonami Obrony Narodowej, używane były również do walki na pierwszej linii w rejonie Wejherowa, Kępy Oksywskiej i Rumii-Zagórza. Do niewoli niemieckiej policjanci poszli po kapitulacji wybrzeża we wtorek 19 września 1939 roku.

W oblężonej Warszawie, pozostała na miejscu PP oraz napływający z zachodu funkcjonariusze PP i PWŚl. razem z wojskiem i ludnością cywilną dzielili wspólny los. Skąpe przekazy nie są w stanie odzwierciedlić faktycznego wkładu policjantów w obronę stolicy. W trakcie walk poległ kom. Zagórski i kilkudziesięciu policjantów.

Policji warszawskiej nie było dane razem z wojskiem pójść do niewoli. Na mocy rozkazu dowódcy Armii „Warszawa” policjanci musieli pozostać na stanowiskach i pełnić służbę w ochronie ładu i porządku publicznego.

Oddziały policji działały, w każdym z większych związków taktycznych WP oraz KOP. I tak na przykład w rejonie Stalowej Woli, w powstałej do ochrony mostów na Sanie grupie ppłk Stanisława Trzebuni, pełniła służbę kompania PP z Krakowa.

W SGO „Narew” walczył baon PP przeznaczony do obrony Białegostoku i dwie kompanie PP walczące w Bielsku Podlaskim, a następnie na skraju Puszczy Białowieskiej.

Na Lubelszczyźnie miejscem koncentracji dla policjantów zostało wyznaczone miasto Chełm. 1 Szwadron RPP walczył pod dowództwem rtm. rez. Władysława Sucheckiego jako kawaleria dywizyjna w 5 Dywizji Piechoty WP.

W Małopolsce Wschodniej nastąpiła największa koncentracja sił policyjnych z kilku województw.

Komenda Główna Policji Państwowej mająca swoją polową kwaterę w Zdołbunowie, w wyniku zmieniającej się sytuacji na froncie przeniosła się bliżej granicy z Rumunią.

Przeciwko nacjonalistom ukraińskim

Funkcjonariusze PWŚl., którzy dotarli na wschód, zostali rozlokowani w rejonie Brzeżany-Kozowa, Tarnopol miał spełniać funkcję docelowego punktu zbornego dla zmilitaryzowanych policjantów. Stąd tak znaczący udział funkcjonariuszy PP i PWŚl. w obronie Lwowa i walkach na tzw. przedmościu rumuńskim.

Zbliżające się do wschodnich rubieży Rzeczypospolitej Polskiej, oddziały Wehrmachtu, zmobilizowały do wystąpień zbrojnych przeciw Polakom nacjonalistów ukraińskich. Mnożyły się meldunki o napadach na mniejsze oddział y i posterunki WP, KOP, Policji, urzędy administracyjne oraz ludność cywilną. Zjawisko przybrało największe rozmiary w kilku powiatach województwa stanisławowskiego. Obszar między Mikołajewem a Miłkowem przejściowo znalazł się pod całkowitą kontrolą nacjonalistów ukraińskich. Wprowadzone do działań pododdziały PP i WP zażegnały poważne niebezpieczeństwo, zapewniając możliwość bezpiecznego odwrotu oddziałom polskim w kierunku Rumunii i Węgier.

Przeciwko Armii Czerwonej

W niedzielę 17 września Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę Polski. Rozkaz Naczelnego Wodza marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego zakazujący walki z oddziałami sowieckimi oznaczał praktycznie przyjęcie postawy kapitulacyjnej, z czym nie pogodzili się dowódcy i żołnierze WP, KOP oraz funkcjonariusze Policji.

Symbolem poświęcenia i oporu na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej przeciwko agresorowi sowieckiemu było Grodno. Tutaj w dniach 20-22 września pododdziały WP, KOP, PP, junaków oraz harcerze i ochotnicy, bohatersko stawiały opór oddziałom nieprzyjaciela. Grodno było oblegane przez 6 Kozacki Korpus Kawalerii i 15 Korpus Pancerny. Na skutek zaciekłej obrony, sowieckim czołgom nie udało się zdobyć miasta z marszu. Obrońcy butelkami z benzyną i ogniem z działek przeciwpancernych zniszczyli kilkadziesiąt czołgów sowieckich.

Wróg używał cywilów i jeńców jako „żywych tarczy” dla osłony natarcia czołgów. Funkcjonariusze PP, głównie pochodzący z Wielkopolski, najcięższe straty ponieśli broniąc pozycji w rejonie Pl. Skidelskiego i wzdłuż ulicy Jerozolimskiej. Obroną koszar 81 Pułku Strzelców Grodzieńskich im. Króla Stefana Batorego dowodził nadkom. PP Borudzki. Po zdobyciu koszar przez sowietów obrońcy, wśród których większość stanowili policjanci, zostali natychmiast rozstrzelani.

Pomimo zajęcia większych miast, takich jak Grodno czy Lwów przez sowietów, pozostałe grupy policyjne przyłączały się i walczyły u boku Baonów KOP „Bereźne”, „Dawidgródek”, „Ludwikowo” i ”Rokitno” oraz zgrupowania WP „Kobryń”.

W niedzielę 24 września w rejonie Kamienia Koszyrskiego walkę z oddziałami Armii Czerwonej stoczyła kompania Rezerwy PP, dowodzona przez kom. Franciszka Otłokowskiego. Po poddaniu się sowieci wszystkich policjantów wraz z rannym dowódcą rozstrzelali.

Szacuje się, że około 150 funkcjonariuszy PP przeszło szlak bojowy walcząc w składzie improwizowanej Grupy KOP gen. bryg. Wilhelma Orlika-Rückemanna i biorąc udział w bitwach pod Szackiem (28-30.09.1939) i Wytycznem (1.10.1939).

Tułaczka, niewola i śmierć

Chcąc uniknąć niewoli sowieckiej oddziały polskie usiłowały osiągnąć granicę z sąsiadującymi państwami na południu i północy. Jednak nie wszystkim policjantom to się udało, w Tarnopolu, w ręce sowieckie wpadły setki funkcjonariuszy z województwa śląskiego. Pewna liczba oddziałów Policji przedarła się do Rumunii oraz na Węgry. Ponad 2 tys. policjantów znalazło schronienie na Litwie i Łotwie. Pozostali dostali się do niewoli sowieckiej.

W ręce sowieckie ogółem trafiło, jak się obecnie szacuje ok. 12,5 tys. polskich policjantów.

W licznych miejscowościach żołnierze Armii Czerwonej i funkcjonariusze NKWD dopuścili się zbiorowych mordów na policjantach m.in. we Lwowie i Łucku.

Bilans strat Policji w Kampanii Wrześniowej, szacowany jest na 2,5-3 tys. poległych, zamordowanych i zaginionych.

Apokalipsa dla polskich policjantów dopiero miała nastąpić wiosną 1940 roku z rąk funkcjonariuszy NKWD.

Grzegorz Grześkowiak

Przypisy

Rezerwa Policji Państwowej [RPP] była formacją przeznaczoną do zwalczania zajść ulicznych, istniejącą w latach 1923-1939. Pierwsze jednostki rezerwy, powstały w 1923 r. po masowych wystąpieniach robotników w Krakowie, Tarnowie i Borysławiu. Początkowo oddziały Rezerwy PP utworzono (z przyczyn finansowych) tylko w Warszawie oraz w województwach: łódzkim, kieleckim, lwowskim, poleskim i wileńskim. W wyjątkowych sytuacjach wyrażono zgodę na użycie, w razie potrzeby, kompanii rezerwy w województwach sąsiednich. Zgodnie z zarządzeniem oddziały rezerwowe.

Zdjęcia pochodzą z kolekcji: Archiwum Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939 r.; Muzeum 4 Pułku Strzelców Podhalańskich w Cieszynie; Archiwum Państwowego w Moskwie; J.Bryan; G. Grześkowiak, B. Mitręga, P. Olbromski miały mieć charakter kompanii szkolnych, odbywających normalne szkolenie niższych funkcjonariuszy Policji Państwowej, a jednocześnie gotowe do działań, w każdej chwili. Kompanie miały liczyć 60 osób, a ze względu na ich szczególny charakter, każda kompania miała posiadać całkowity polowy ekwipunek. W 1938 r. utworzono także szwadrony konne Rezerwy Policji Państwowej (gdyż oddziały konne okazały się bardziej skuteczne w tłumieniu wystąpień i demonstracji od pieszych pododdziałów policji).

V Kolumna, potocznie – dywersanci, sabotażyści itd. Terminu „V Kolumna” używa się zwykle jako określenia grup dywersantów rekrutowanych spośród nacjonalistycznych środowisk w obrębie mniejszości niemieckiej w Czechosłowacji i Polsce, w okresie hitlerowskiej agresji na te dwa kraje, współdziałające z oddziałami Wehrmachtu.

Freikorps Ebbinghaus (08.1939-13.09.1939 r.) – niemiecka ochotnicza formacja uzbrojona o charakterze dywersyjno – sabotażowym, walcząca na terenie Górnego Śląska, licząca ok. 1600 osób. Priorytetowym celem tej formacji była opanowanie i ochrona zakładów przemysłowych przed zniszczeniem lub uszkodzeniem po polskiej stronie granicy i utrzymanie ich aż do nadejścia oddziałów Wehrmachtu.

Obrona Narodowa [ON] – ochotnicza formacja wojskowa, istniejąca w latach 1937-1939. Była zorganizowana w systemie brygad i półbrygad, przyporządkowanych dowództwom okręgów korpusów [DOK], a następnie konkretnym armiom Wojska Polskiego.

Obrona Narodowa [ON] – ochotnicza formacja wojskowa, istniejąca w latach 1937-1939. Była zorganizowana w systemie brygad i półbrygad, przyporządkowanych dowództwom okręgów korpusów [DOK], a następnie konkretnym armiom Wojska Polskiego.

Zgrupowanie WP „Kobryń” – utworzone z oddziałów powstałych w ośrodkach zapasowych na obszarze Polesia. 28.09.1939 r. dowódca SGO „Polesie” w skład którego zgrupowanie wchodziło, w wyniku reorganizacji, dokonanej w rejonie Włodawy, przekształcił Zgrupowanie „Kobryń” formalnie w 60 Rezerwową Dywizje Piechoty WP.

Grzegorz Grześkowiak