Podjęciem kuriozalnego apelu przez radnych koalicji PO-RAŚ-SLD-PSL zakończyło się dzisiejsze (19.09.16) posiedzenie Sejmiku Województwa Śląskiego. Tuż przed rozpoczęciem kolejnej sesji Sejmiku Województwa Śląskiego z inicjatywy rządzącej koalicji do porządku obrad wniesiono projekt Apelu dotyczącego zaniechania konfrontacyjnych wystąpień wobec środowisk śląskich regionalistów. Jak zapisano w odczytanym przez szefa Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Jarosława Makowskiego dokumencie:

Górny Śląsk, którego wschodnia część znajduje się w granicach województwa śląskiego, wyróżnia się pośród regionów Rzeczypospolitej Polskiej silną tożsamością swych mieszkańców, przywiązanych do kulturowych tradycji, kształtowanych na styku wpływów polskich, niemieckich, czeskich i morawskich. W ostatnich latach tożsamość ta, tłumiona w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, odradza się i manifestowana jest w coraz bardziej różnorodnych formach. Proces ten, wzbogacający państwo i społeczeństwo, zasługuje na życzliwość i wsparcie władz Rzeczypospolitej Polskiej oraz województwa śląskiego. Z tym większym niepokojem obserwujemy nasilające się w ostatnich miesiącach ataki na środowisko regionalistów. Publiczne wypowiedzi reprezentantów rządu, parlamentu oraz Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, napastliwe wobec legalnie działających śląskich stowarzyszeń, prowadzić mogą do zaostrzania konfliktów i destabilizacji regionu. Postulaty wykorzystywania przeciw śląskim działaczom aparatu przymusu czy wojsk obrony terytorialnej świadczą o niezrozumieniu istoty państwa prawa i idei społeczeństwa obywatelskiego. Sejmik Województwa Śląskiego apeluje o prowadzenie politycznych sporów w sposób odpowiedzialny, wolny od pomówień i niebezpiecznej gry na emocjach

O nie włączanie projektu do porządku obrad zaapelowali radni Prawa i Sprawiedliwości argumentując, iż został on złożony w ostatniej chwili, przed samym rozpoczęciem obrad Sejmiku. Ich propozycja nie zyskała jednak poparcia wśród radnych PO-RAŚ-PSL i SLD. W gorącej momentami dyskusji głos zabierali tak zwolennicy przyjęcia „Apelu”, jak i radni przeciwni temu pomysłowi. Wśród tych drugich znalazł się między innymi Bronisław Korfanty, wnuk Jana Korfantego, brata przywódcy powstania śląskiego Wojciecha Korfantego, który z oburzeniem odniósł się do treści uchwały. W swoim wystąpieniu przypomniał on niedawny incydent związany z postacią lidera Ruchu Autonomii Śląska Jerzego Gorzelika, który sfotografował się przed Śląskim Urzędem Wojewódzkim z niemieckim karabinkiem typu mauser w ręku i w niemieckiej wojskowej czapce, na której co uważniejsi komentatorzy dostrzegli emblematy nazistowskie. Zaapelował do radnych o odejście od polityki dzielenia Ślązaków i nie przyjmowanie uchwały. Niestety głos tego wybitnego Ślązaka został zignorowanych przez środowisko separatystów i wspierających go radnych PO, PSL i SLD. Głos zabrał także radny Zbigniew Przedpełski, który ze zdumieniem stwierdził, iż nie słyszał o tego typu apelach podejmowanych przez radnych Sejmiku w czasie gdy Polską rządziła Platforma Obywatelska, i realne, a nie wydumane ataki i pomówienia w stosunku do opozycji naprawdę miały miejsce. „Wówczas nie apelowaliście państwo do przedstawicieli rządu czy parlamentu o prowadzenie politycznych sporów w sposób odpowiedzialny” – powiedział Przedpełski. Na mównicy pojawiło się także trzech radnych Ruchu Autonomii Śląska, którzy co oczywiste poparli projekt uchwały.

Przyjęty apel jest kolejną próbą zawłaszczania Śląska przez marginalne w regionie ugrupowania separatystyczne. Rządząca koalicja PO-RAŚ, wspierana przez postkomunistów z SLD i PSL znowu fałszuje rzeczywistość starając się – wbrew faktom – utożsamić wszystkich Ślązaków z Ruchem Autonomii Śląska czy innymi organizacjami tego typu. Oczywiście działania takie uzyskały natychmiastowe wsparcie mediów wychodzących na Śląsku, przede wszystkim „Dziennika Zachodniego”. Informację o przyjęciu apelu, gazeta ta zatytułowała: Apel sejmiku: Nie obrażajcie Ślązaków!.

Przyjęcie apelu równie entuzjastycznie powitali sympatycy ideologii głoszonej przez Ruch Autonomii Śląska. Pod wpisem poświęconym temu wydarzeniu, jaki na swoim koncie na jednym z portali społecznościowych zamieścił wódz tej organizacji Jerzy Gorzelik, poczuwający się jednocześnie do roli ofiary atakowanej przez przedstawicieli „rządu, parlamentu oraz NRR przy prezydencie” pojawiły się natychmiast komentarze innych ofiar, w swoim mniemaniu prześladowanych za „śląskość”. Odnosząc się do zdjęcia jednego z posłów Prawa i Sprawiedliwości autonomiści, prowadząc debatę w sposób odpowiedzialny, wolny od pomówień i niebezpiecznej gry na emocjach pisali między innymi: Młody sk….l wyrasta, po mordzie widać, że to poj…b z Tworek, Niech porównuje,jak będą robić tak dalej, to się Belfastu mogą kiedyś doczekać.

Wzbogacające państwo i społeczeństwo publiczne wypowiedzi środowiska regionalistów pozostały bez komentarza.

Maciej Bartkow