Od początku istnienia III Rzeczypospolitej na Górnym Śląsku działają liczne ugrupowania i środowiska, które można zaliczyć do szeroko pojętego obozu ślązakowskiego. Nie wszystkie z nich przebiły się do opinii publicznej, a niektóre istniały bardzo krótko. Do mało znanych organizacji tego nurtu górnośląskiej sceny politycznej można zaliczyć Ligę Śląskiej Tożsamości Narodowej.

Kiedy w grudniu 1996 roku w Katowicach odbywał się zjazd założycielski Związku Ludności Narodowości Śląskiej, nikt zapewne nie przypuszczał, że jest to początek wieloletniej walki radykalnej grupy ślązakowskich aktywistów z Polską i polskością Śląska. Następny rok przyniósł najpierw rejestrację ZLNŚ-u przez Sąd Wojewódzki w Katowicach (wrzesień 1997), a następnie kasację tego wyroku i oddalenie wniosku o rejestrację przez katowicki Sąd Apelacyjny (wrzesień 1997) . Z kolei w marcu 1998 roku Sąd Najwyższy podtrzymał wyrok SA o odmowie rejestracji ZLNŚ.

Aktywiści tej organizacji, na czele z jej ówczesnym przewodniczącym Jerzym Gorzelikiem, nie kryli swojego oburzenia tym faktem, czemu dawali wyraz w mediach, często w niewybredny sposób. W czerwcu 1998 roku Komitet Założycielski Związku Ludności Narodowości Śląskiej złożył skargę na państwo polskie do Europejskiej Komisji Praw Człowieka (obecnie: Europejski Trybunał Praw Człowieka) w Strasburgu, twierdząc, że odmowa rejestracji tego stowarzyszenia jest złamaniem praw człowieka. Równocześnie aktywiści ZLNŚ-u założyli nową organizację: Ligę Śląskiej Tożsamości Narodowej, rozpoczynając starania o jej rejestrację. Do liderów LŚTN, obok Gorzelika, należeli Tomasz Słupik (obecnie pracownik naukowy Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego) oraz Paweł Kasperczyk - działacz Ruchu Autonomii Śląska z Imielina.

Nowa organizacja stawiała sobie za cele, między innymi: „doprowadzenie do prawnego uznania narodowości śląskiej”, „rozbudzenie i ugruntowanie świadomości narodowej Ślązaków” oraz „ochronę praw etnicznych osób narodowości śląskiej”. O powołaniu nowego stowarzyszenia, poinformowano dziennikarzy na konferencji prasowej w Katowicach 24 czerca 1998 roku. Jerzy Gorzelik tak wówczas mówił o tej inicjatywie: „Krok ten został podjęty pod presją członków i sympatyków ZLNŚ i ma umożliwić legalną działalność w okresie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy na forum instytucji europejskich co potrwać może nawet do trzech lat” (cyt. Za: „Trybuna Śląska” z 25 czerwca 1998). Takie było oficjalne uzasadnienie tej inicjatywy, choć moim zdaniem chodziło raczej o uzyskania argumentu do Strasburga, w razie gdyby LŚTN został zarejestrowany. Tak się jednak nie stało. We wrześniu 1998 roku Sąd Wojewódzki w Katowicach odmówił rejestracji Ligi, która nie podejmowała już żadnych działań.

Przykład Ligi Śląskiej Tożsamości Narodowej nie byłby może wart naszej uwagi, gdyby nie fakt, że dzieje tej efemerycznej inicjatywy pokazują dobrze pragmatyzm liderów obozu ślązakowskiego, którzy przez lata tworzyli wiele podobnych bytów, traktowanych jako, mniej czy bardziej krótkotrwałe, narzędzia do realizacji określonych celów. Warto pod tym kątem przyjrzeć się również Radzie Górnośląskiej, którą przedstawia się jako realną reprezentację górnośląskiej opinii publicznej, a której większość członków stanowią różne przybudówki Ruchu Autonomii Śląska.

Piotr Spyra