Liczącą kilkaset stron i kilkadziesiąt map dokumentację geologiczną złoża "Żory-Suszec 1" złożyła w Ministerstwie Środowiska spółka Silesian Coal. Wydobycie może się rozpocząć już w trzy lata od uzyskania koncesji - poinformowano w czwartek.

Latem ubiegłego roku „Tygodnik Regionalny Nowiny” podawał, że Niemcy otrzymali koncesję na poszukiwanie węgla i wykonali odwierty potwierdzające zasoby węgla w okolicach Orzesza.

Na czele spółki Silesian Coal stoi Jerzy Markowski - m.in. były wiceminister gospodarki oraz budowniczy i dyrektor Kopalni "Budryk" w Ornontowicach.

Silesian Coal jest spółką celową powołaną przez firmę HMS Bergbau AG z siedzibą w Berlinie. Spółka HMS Bergbau AG, posiada ponad 20-letnie doświadczenie w przemyśle węglowym, głównie realizuje projekty w sektorze energetycznym na całym świecie, w tym dostarczaniem surowców producentom i odbiorcom energii. Poza Polską spółka inwestuje m.in. w Indonezji, Singapurze, Tanzanii i RPA.

Wydobycie w Orzeszu ma się odbywać z poziomu 700-1200 metrów, docelowe wydobycie węgla może wynieść 3 mln ton węgla koksowego (60 proc.) i energetycznego (40 proc.). W nowej kopalni ma znaleźć zatrudnienie ok. 1,5 tys. osób.

Zrealizowanie koncesji na badanie złoża zakończyło etap rozpoznania, dzięki któremu udokumentowaliśmy złoże "Żory-Suszec 1". Obecnie pracujemy nad przygotowaniem Projektu Zagospodarowania Złoża oraz raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, które wymagane są dla uzyskania koncesji Ministra Środowiska na wydobywanie kopalin - mówi Jerzy Markowski, prezes Silesian Coal i autor projektu eksploatacji złoża.

Oprócz udokumentowania zasobów węgla przeprowadzone badania i analizy dały nam pewność co do neutralnego wpływu eksploatacji węgla na sąsiadujące z planowanym obszarem wydobycia złoża soli. To istotna kwestia z punktu widzenia mieszkańców Orzesza, z którymi konsultowaliśmy nasze plany, a którzy zgłaszali pytania w tym zakresie - mówi dr Agata Ptak, geolog prowadząca badania.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza" Z pokładów złoża sąsiadującego z kopalnią "Krupiński" spółka planuje wydobywać surowiec przez kilkadziesiąt lat.

Zastanawiające, że Niemcom opłaca się budować w Polsce kopalnię, a polskiemu rządowi nie opłaca się utrzymywać kopalń już istniejących.

Źródło : wnp.pl

SlaskiPolska.pl