Nie doczekaliśmy się bramek w rozegranym dziś na Stade de France pojedynku Polski i Niemiec...

Nasz zespół zaczął mecz w następującym składzie: w bramce Wojciecha Szczęsnego, który uległ kontuzji w pojedynku z Irlandią Północną, zastąpił Łukasz Fabiański, w obronie grali - Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk, dalej - Jakub Błaszczykowski, Krzysztof Mączyński, Grzegorz Krychowiak i Kamil Grosicki, a w ataku - Arkadiusz Milik i Robert Lewandowski.

W 76. minucie boisko opuścił Mączyński, W jego miejsce wszedł Tomasz Jodłowiec. Cztery minuty później Błaszczykowskiego zastąpił Bartosz Kapustka. W 87. minucie za Grosickiego wszedł Sławomir Peszko.

W pierwszej połowie Niemcy zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce (64 : 36 procent), jednakże niewiele zdołali wypracować sobie sytuacji, z których by mogły pasć gole. Biało - Czerwoni od czasu do czasu próbowali kontratakować, ale niewiele z tego wynikało. W efekcie do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Początek drugiej połowy przyniósł dwie znakomite sytuacje podbramkowe. Najpierw Grosicki dośrodkował w pole karne, gdzie znajdował się nieobstawiony Milik, który jednak nie trafił czysto w piłkę i w rezultacie posłał ją obok słupka. Chwilę później bliski zdobycia gola dla Niemców był Goetze, który jednak strzelił prosto w Fabiańskiego.

W 69. minucie znów gorąco było pod niemiecką bramką. Lewandowski prostopadle podał piłkę do Milika, który przepuścił ją do Grosickiego. Ten wyłożył ją Milikowi, który jednak w nią nie trafił. Minutę później kapitalną interwencją popisał się Fabiański, broniąc strzał Oezila.

W tej części spotkania Polacy poczynali sobie o wiele śmielej aniżeli w pierwszych 45 minutach, efektem czego było kilka groźnych akcji. Na uznanie w przekroju całego spotkania zasługuje zwłaszcza Pazdan, który okazał się dla piłkarzy niemieckich zaporą nie do sforsowania...

Remis oznacza, że obie drużyny bliskie są awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Biało - Czerwonych czeka teraz mecz z Ukrainą, która po dwóch porażkach nie ma już szans na awans.