"Cafe Kattowitz powstała w kamienicy z 1897 roku, przy ul. Św. Jana w Katowicach. Wystrój i klimat tego miejsca nawiązują do Katowic z lat 1890 - 1920, kiedy miasto nosiło nazwę Kattowitz" - jak donosi Dziennik Zachodni.

Powstała niedawno w Katowicach kawiarnia ma nawiązywać do lat kiedy Katowice nosiły nazwę Katowitz, została założona na wzór kawiarni wiedeńskich i ma promować "śląską tradycję, kulturę, oraz smaki"- jak twierdzą jej założyciele. Jednak dlaczego pod niemiecką nazwą polskiego miasta ? Odpowiedz zwolenników tego typu nazw brzmi w takich przypadkach, iż "Śląsk jest wielokulturowy" zaś "niemieckość jest wpisana na stałe w kulturę śląskiej ziemi".Stanowi również nieodłączny element skomplikowanych dziejów Śląska.

Przyjmując z góry owe tłumaczenia za właściwe obawiamy się jednak, iż pojawią się inni miłośnicy historii, którzy zechcą pójść dalej i przyjdzie im do głowy pomysł by przywracać nazwy ulic i placów z czasów kiedy Katowice nosiły nazwę Katowitz. Dla przykładu Plac Św Andrzeja zechcą nazwać "Andreasplatz". To jednak mniejszy problem,komplikacje mogą się pojawić jeśli kto zechce przypominać o wielokulturowości Śląska na podstawie ulicy "Św Anny" ten może mieć spory dylemat czy nazwać ją "Oberstraße" - nazwa obowiązująca do 1922 roku. Czy też nazwą używaną w czasie okupacji niemieckiej "Bismarckstraße" ?

Miłośnikom śląskich smaków życzymy miłych doznań kulinarnych w cafe "Katowitz"

Redakcja