Nie da się ukryć, że liczyliśmy tu na medale, a po cichu nawet marzyliśmy o przynajmniej jednym krążku ze złotego kruszcu. Ostatecznie skończyło się na srebrze i brązie...

Najpierw brązowy medal wywalczyły Beata Mikołajczyk i Karolina Naja, które zajęły trzecie miejsce w finale konkurencji K2 na 500 m.

tytuł

Polki szybko wyszły na trzecie miejsce i na tej lokacie zostały sklasyfikowane w połowie dystansu. Przed samym finiszem wydawało się, że powalczą jeszcze o wyższe miejsce, ale ostatecznie Węgierki i Niemki okazały się szybsze. W końcówce bliskie pokonania Polek były Ukrainki, ale ostatecznie nie dogoniły Polek.

Niedługo potem Marta Walczykiewicz zdobyła srebrny medal w kajakarstwie w kategorii K1 200 m. W finale lepsza od Polki była tylko Lisa Carrington z Nowej Zelandii.

Wyścig był bardzo wyrównany i do końca trudno było przewidzieć, kto okaże się w nim najszybszy. Ostatecznie jako pierwsza linię mety minęła Carrington, która zanotowała czas 39,864 i pobiła rekord igrzysk na tym dystansie. Polka przypłynęła druga z rezultatem 40,279. Jako trzecia zameldowała się na mecie Inna Osipenko-Rodomska (Azerbejdżan).